Ed, Edd i Eddy

 


Pięciosezonowa seria autorstwa Danny'ego Antonucci'ego, moja ukochana kreskówka dzieciństwa. Jedna z najdłuższych produkcji stacji Cartoon Network, znajdująca się w czołówce najlepszych seriali animowanych w historii. Tytułowi bohaterowie uparcie dążą do jednego celu - szybkiego wzbogacenia się na sąsiadach z zaułka i wydaniu pieniędzy na ich ulubione cukierki, łamiszczęki. W większości ich inwestycje i pomysły na biznes kończą się fiaskiem i koniecznością zwrotu pieniędzy klientom.

Świetnie zgrane trio stanowią trzynastolatkowie: Ed, zwany potocznie Jednobrewym jest bodajże najsilniejszą postacią w serialu, jednak nie grzeszy inteligencją. Podziela moją pasję do różnorakich komiksów (najczęściej dotyczących kosmitów) i kultowych horrorach na kasetach VHS, które ogląda nagminnie w swojej suterenie. Zamiłowanie do musztardy, sosu pieczeniowego i tostu z masłem Eda nie sięga granic. Jego największą słabością jest mydło i unika go jak Diabeł wody święconej.

Drugi z paczki Edków, Edd jest chuderlawym, wybitnie inteligentnym chłopakiem. Wielu fanów od lat główkuje, co znajduje się pod jego czapką narciarską, którą nosi w każdym odcinku i z którą nie rozstaje się ani przez chwilę (do snu nosi szlafmycę a na basen czepek). To on jest mózgiem zespołu, wprowadza w życie pomysły szefa ich bandy amatorskich przedsiębiorców. Jest w tym bardzo utalentowany, ponieważ w jednym odcinku zdążył zaprojektować miejską aglomerację w formacie 1:1 z kartonów oraz zbudować pojazd mechaniczny z przedmiotów znalezionych na śmietniku.

Ostatni z głównych bohaterów: Eddy, zaskakująco niski, z zaledwie trzema włosami na krzyż na głowie, które w dziwny sposób stoją pod kątem 45 stopni. Podstępny, wredny i mający żyłkę do interesów w prawie każdym przypadku jest pomysłodawcą ich kolejnego biznesu. Ma bardzo wysokie mniemanie o sobie, co nie przekłada się w życiu realnym. Ma również starszego brata, który dawniej miał Zaułek w garści i był postrachem sąsiedztwa, jednak kilka lat przed wydarzeniami z serialu się wyprowadził. Gdzie? Tego nie wie nikt.

Ed, Edd i Eddy mieli zaledwie pięć sezonów, nad czym ubolewam, ponieważ była to jedna z najlepszych produkcji Cartoon Network. Kreskówka dostała jednak godne zakończenie w postaci ponad godzinnego filmu, pod koniec którego tytułowi bohaterowie mają swój happy ending w postaci akceptacji przez resztę dzieciaków z zaułka. A na tym im najbardziej zależało.

Świetnie wkomponowana muzyka jazzowa, nawiązanie tytułów i fabuły do popkultury oraz świetna animacja sprawia, że kreskówka ta plasuje się na #1 moich ulubionych bajek z dzieciństwa. Prędzej Ed będzie wolał keczup od musztardy niż moja opinia się zmieni.

Komentarze